Interpretacja przepisów o CFC powinna uwzględniać pierwotne źródło przychodów
Dla uznania spółki za zagraniczną spółkę kontrolowaną (ang. Controlled Foreign Company – CFC) należy wykazać, dlaczego dochody zagranicznej spółki z tytułu udziału w spółkach niemających osobowości prawnej mieszczą się w kategorii przychodów pasywnych.
A w związku z tym należy jednocześnie wyjaśnić, dlaczego dla oceny przychodów zagranicznej spółki, jako podlegających opodatkowaniu CFC, decydujące znaczenie ma kwalifikacja przychodu na poziomie spółek osobowych, w której spółka ma udział w zyskach, a nie na poziomie samej spółki – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, uchylając wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, oddalający skargę polskiego rezydenta podatkowego na interpretację Ministra Finansów, uznającą cypryjską spółkę, w której posiada 100% udziałów, za zagraniczną spółkę kontrolowaną (wyrok NSA z 9 lipca 2019 r., sygn. akt II FSK 2522/17).
Obciążoną 19% podatkiem dochodowym zagraniczną spółką kontrolowaną jest spółka mająca siedzibę lub zarząd lub rejestrację lub położenie na terytorium stosującym konkurencyjną, zwaną szkodliwą, politykę podatkową. Ale i bez tego zagraniczna spółka zostanie uznana za CFC, jeśli mający miejsce zamieszkania w Polsce podatnik, posiada w niej określoną procentowo w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych liczbę udziałów i uprawnień kontrolnych, oraz określoną procentową wielkość dochodów z udziału w zyskach osób prawnych, np. z dywidend.
Trzeci z wymogów uznania za CFC zostanie spełniony, gdy faktycznie zapłacony podatek dochodowy przez tę jednostkę jest niższy niż różnica między podatkiem należnym w Polsce, a faktycznie przez nią zapłaconym w państwie jej siedziby, zarządu, zarejestrowania lub położenia.
Spółka na Cyprze wolna od podatków
Będący polskim rezydentem podatkowym przedsiębiorca, posiadający 100% udziałów w cypryjskiej spółce LLC (odpowiednik polskiej spółki z o.o.), zwrócił się w 2015 r. do organu podatkowego z wnioskiem o wydanie interpretacji. Spółka prowadziła działalność holdingową i inwestycyjną. Nabywała i zbywała udziały innych spółek, w tym osobowych, nieposiadających osobowości prawnej i niemających na terytorium RP siedziby lub zarządu.
Przedsiębiorca zapytał, czy spółka ta zostanie uznana za zagraniczną spółkę kontrolowaną w świetle art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b) ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: u.p.d.o.f.), w przypadku uzyskania przez nią w roku podatkowym co najmniej 50% przychodów z tytułu udziału w spółkach osobowych. Jeśli tak, to czy podstawę obliczenia podatku wnioskodawcy stanowić będzie dochód tej spółki uzyskany w tym roku podatkowym, pomniejszony o kwotę dywidendy wypłaconej mu przez spółkę.
Było to na tyle istotne dla przedsiębiorcy, że przychody uzyskiwane przez cypryjską spółkę z udziałów w spółkach osobowych, są zwolnione na Cyprze z opodatkowania. To samo dotyczy przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, w tym dywidend oraz zysków cypryjskiej spółki ze sprzedaży udziałów w spółkach. Same spółki osobowe, mające siedziby m.in. w Wielkiej Brytanii i na wyspie Jersey, nie są w swoich jurysdykcjach traktowane jako osoby prawne i również nie podlegają podatkowi dochodowemu od całości dochodów, bez względu na miejsce ich osiągania.
Sprytny przedsiębiorca
Zadane fiskusowi pytania były na tyle dla niego kłopotliwe, że zapędzały w ślepą uliczkę, z której jedynym wyjściem było przyznanie, że przychody polskiego udziałowca osiągane za pośrednictwem cypryjskiej spółki, nie będą podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym w Polsce.
Zgodnie bowiem z brzmieniem przepisów o CFC, obowiązującym w 2015 r. (Dz.U. 2012, poz. 361), jednym z warunków koniecznych uznania zagranicznej spółki za kontrolowaną, było osiągnięcie przez nią co najmniej 50% przychodów (dziś jest to 33%) w roku podatkowym m.in. z: dywidend i innych przychodów z udziału w zyskach osób prawnych. A jak wskazał przedsiębiorca we wniosku o interpretację, należąca do niego cypryjska spółka osiągała co najmniej 50% przychodów z tytułu udziału, ale w spółkach osobowych.
Z drugiej strony, jeśli fiskus, mimo to, uznałby spółkę za kontrolowaną, to i tak, zgodnie z informacją przedsiębiorcy, całość wypracowanego przez nią dochodu będzie mu wypłacana w drodze dywidendy, do czego jest uprawniony, jako że posiada w niej 100% udziałów. A zgodnie z obowiązującą wówczas treścią przepisu art. 30f ust. 5: „Podstawą obliczenia podatku (…) jest dochód zagranicznej spółki kontrolowanej (…) po odliczeniu dywidendy otrzymanej przez podatnika od zagranicznej spółki kontrolowanej…” (Dz.U. 2012, poz. 361).
Bo ustawa o CIT nie zawiera odrębnej kategorii przychodu ze spółki niebędącej osobą prawną
W wydanej 23 listopada 2015 r. interpretacji indywidulanej, Minister Finansów całkowicie nie zgodził się z przedsiębiorcą. Stwierdził, że cypryjska spółka kapitałowa zostanie uznana za zagraniczną spółkę kontrolowaną z uwagi na miejsce jej siedziby i posiadany udział własnościowy wnioskodawcy. Bez znaczenia jest również, że spółka czerpie, wymagane przez ustawę do uznania za CFC, minimum 50% przychody z udziału w zyskach w spółkach osobowych niebędących osobami prawnymi.
„Ustawa CIT nie zawiera odrębnej kategorii przychodu/dochodu jaką jest zysk w spółce niebędącej osobą prawną. Dlatego też dochody z takich spółek osobowych (transparentnych), które niewątpliwie stanowią przysporzenie spółki Cypryjskiej powinny być uznane w jej dochodach w sposób określony w art. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Przyjęcie, że dochody ze spółek osobowych są zawsze przychodami innymi niż określone w art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b prowadziłoby do wypaczenia istoty przepisów CFC. Umożliwiałoby podatnikom reklasyfikację przychodu „pasywnego” na przychód „aktywny” tylko poprzez włączenie w strukturę grupy spółek osobowych (…) O stosowaniu przepisu art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b nie decyduje klasyfikacja danego przysporzenia do określonego źródła przychodów na gruncie PIT, czy CIT, lecz charakter danego przysporzenia (odsetki, wierzytelność, dywidenda itp.)” (sygn. IPPB2/4511-807/15-8/MK).
Wobec powyższego Minister Finansów uznał, że drugie z zadanych przez przedsiębiorcę pytań okazuje się bezprzedmiotowe. Rozpoznający skargę właściciela cypryjskiej spółki Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w wyroku z 22 marca 2017 r. w pełni podzielił stanowisko organu (sygn. akt III SA/Wa 926/16).
Dlaczego spółka osobowa niemająca osobowości prawnej została uznana za osobę prawną?
Przedsiębiorca wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał ją za uzasadnioną. W wyroku z 9 lipca 2019 r. wskazał, że WSA powinien był wyjaśnić prawidłową wykładnię przepisów art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b) u.p.d.o.f. i dlaczego uprawnione jest twierdzenie, że dochody cypryjskiej spółki z tytułu udziału w spółkach niemających osobowości prawnej mogą zostać uznane za przychody pasywne.
„Sąd, kontrolując legalność zaskarżonej interpretacji, powinien przekonać stronę skarżącą o trafności, lub braku trafności poglądu, że dla oceny przychodu spółki cypryjskiej decydujące znaczenie dla zastosowania przepisów art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b) ustawy podatkowej ma kwalifikacja przychodu na poziomie spółek osobowych a nie, jak chce tego strona skarżąca, jego kwalifikacja ma znaczenie dopiero na poziomie spółki (…) Sąd nie wyjaśnia dlaczego błędne jest stanowisko strony skarżącej, iż dla spełnienia przesłanek, o których stanowi art. 30f ust. 3 pkt 3 lit. b) u.p.d.o.f., istotne znaczenie ma forma organizacyjna podmiotu, od którego spółka cypryjska uzyskuje przeważającą część własnych przychodów” (sygn. akt II FSK 2522/17).
Zagraniczne struktury solą w oku fiskusa
To, że korzystanie przez polskich przedsiębiorców z zagranicznych struktur organizacyjnych jest solą w oku fiskusa nie jest żadną tajemnicą. W sposób całkowicie zgodny z prawem unikają oni bowiem nadmiernych obciążeń podatkowych swoich firm, których beneficjentem byłby oczywiście fiskus. Pomimo systematycznego zaostrzania przepisów dotyczących zagranicznych spółek kontrolowanych, tworzenie struktur holdingowych i korzystanie z przyjaznych jurysdykcji jest wciąż dozwolone, m.in. z cypryjskiej, oferującej przedsiębiorcom bardzo przyjazny system podatkowy.
Kancelaria Prawna Skarbiec

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.